Zambia / Lusaka - Magdalena Rogalewska - grudzień 2009

Szanowni Opiekunowie Adopcyjni!

Od września do grudnia trwał w szkole podstawowej w City of Hope Open Community School ostatni trymestr. Był on bardzo intensywny, zwłaszcza dla klas siódmych i dziewiątych, które w listopadzie przystąpiły do państwowych egzaminów. Trwały one kilka dni i odbyły się ze wszystkich przedmiotów, które uczniowie mają w szkole. Wyniki poznają dopiero w styczniu i wtedy okaże się, które z dzieci przejdą do następnej klasy. Dla większości z nich z tego poziomu były to ostatnie miesiące w naszej placówce, ponieważ jest możliwość nauki tylko do końca dziewiątej klasy. Ci, którzy chcą kontynuować edukację, mają możliwość wyboru liceum.  Ze swojej strony już we wrześniu zaoferowałam pomoc w udzielaniu dodatkowych lekcji matematyki dla klasy dziewiątej. Były to zajęcia dla chętnych, ale okazało się, że znaleźli się tacy, którzy chcieli dwa razy w tygodniu zostawać dłużej w szkole, by nadrobić zaległości. Niestety, tych było sporo! Dowiedziałam się, że gdy uczniowie ci byli w klasie ósmej, szkoła miała problemy ze znalezieniem nauczyciela do nauki matematyki. Ja przez ten krótki czas starałam się przekazać jak najwięcej informacji, a teraz sama z niecierpliwością czekam na wyniki tych uczniów, którym poświęciłam swój czas. Pozostałe klasy pisały tylko wewnętrzne egzaminy i czwartego grudnia przyszły wraz z rodzicami po raz ostatni w tym roku do szkoły, by dowiedzieć się o rezultatach swojej nauki.

W City of Hope oznacza czas wakacji i jest zarazem jedynym miesiącem w roku, gdzie także wszystkie dziewczynki jadą odwiedzać swoje różne rodziny albo jadą do zastępczych rodzin. Niektóre z podopiecznych naszej misji mają rodziców lub bliskich krewnych, z którymi mogą spędzić święta. Są jednak też i takie osoby, które od kilku lat jeżdżą na czas wakacji do rodzin z Lusaki oferujących im swoją gościnność. Siostra odpowiedzialna za nasze dziewczyny przez cały listopad wraz pracownikiem socjalnym, poszukiwała krewnych i dla kilku z dziewcząt zakończyło się to sukcesem. Niektóre dziewczęta będą miały okazję, by razem z rodzinami, których nie widziały od dawna, spędzić czas.

Jako że City of Hope tworzy również pewnego rodzaju rodzinę, więc przed wyjazdem naszych dziewcząt świętowaliśmy już Boże Narodzenie. Pod wieczór piątego grudnia, zebraliśmy się wszyscy w holu i modlitwą rozpoczęliśmy naszą małą imprezę. Pierwszym punktem programu były jasełka przygotowane przez polską wolontariuszkę, a występowały w nich najmłodsze dziewczynki. Po przypomnieniu, co wydarzyło się w Betlejem, każdy dom dziewcząt (a jest ich cztery) zaprezentował się na scenie wraz z opiekunką – matką. Dziewczęta śpiewały, tańczyły, a na zakończenie występów wykonały bożonarodzeniowe pieśni.

 

 

Wśród wychowanków misji są dwie dziewczyny, które w tym roku ukończyły liceum, a zgodnie z zasadą panującą w City of Hope, jest to moment opuszczenia murów i rozpoczęcia własnego życia. Impreza bożonarodzeniowa była więc ostatnią okazją do uroczystego pożegnania odchodzących dziewcząt. Nastąpiły wzruszające chwile, gdy inne życzyły im wszystkiego najlepszego. Usłyszały też miłe słowa od siostry Ryszardy. Był taki moment, gdy owe dwie dziewczyny mogły powiedzieć coś od siebie. Jedna mieszkała na misji od 2002 roku i była dumna mówiąc, że opuszcza to miejsce dlatego, że zakończyła edukację, a nie z innych powodów, jak na przykład z powodu złego zachowania. Druga dziewczyna to jedno z pierwszych dzieci, które siostry przygarnęły w 1995 roku. Wówczas miała ona cztery latka, a teraz w swojej pożegnalnej mowie, ze łzami w oczach, mówiła tak dojrzale o tym jak jest wdzięczna siostrom za wszystko, czego ją nauczyły. Zapewniała, że nie zamierza inaczej zachowywać się w dorosłym życiu, że będzie przestrzegać zasad moralnych i podtrzymywać wartości, które zostały jej wpojone na misji. Dziewczęta te są dobrym przykładem dla pozostałych, a zarazem powodem do dumy dla wszystkich, którzy przyczynili się do tego sukcesu.

Po tak podniosłych chwilach przyszedł czas na prezenty. Jeden wolontariusz przebrał się za Mikołaja i zapraszał dziewczęta po odbiór paczek. W środku paczkach były słodycze, które od razu zostały zjedzone oraz praktyczne rzeczy, jak: szampony, kremy, mydła, klapki itp. W tym roku zorganizowaliśmy także akcję „sekretny przyjaciel”. Kilka tygodni przed imprezą każdy wylosował imię jednej osoby, dla której miał przygotować drobny upominek. Zasada była taka, że należy go wykonać własnoręcznie i nie mogą to być rzeczy, które można kupić. Taka dobra lekcja obdarowywania się! Tym milej patrzyło się na dziewczęta, jak składają sobie życzenia i wymieniają się uściskami, chociaż dla niektórych nie było to łatwe. Ale jak wszyscy wiemy czas Bożego Narodzenia jest okazją, by zapomnieć o urazach i nieporozumieniach.

Kilka dni wcześniej zebrałam dziewczynki, by zadać im kilka prostych pytań na temat świąt Bożego Narodzenia. Pierwsze pytanie dotyczyło zagadnienia: Czym są święta dla nich i dlaczego je obchodzą? Z zebranych odpowiedzi wynikało, że jest to celebrowanie narodzin Chrystusa i dlatego co roku obchodzą to wydarzenie w celu upamiętnienia tego dnia. Jest to czas, gdy poprzez swoją chrześcijańską postawę są dobre dla innych ludzi i dają im przykład właściwego zachowania. Jednak były też inne odpowiedzi, że świętują to wydarzenie, bo Maryja urodziła Jezusa, albo - anioł przyszedł do Maryi, albo - urodził się król, więc należy się weselić. Drugie moje pytanie było na temat: Jak świętują Boże Narodzenie? Tutaj dowiedziałam się, że idą do kościoła, dzielą się swoimi rzeczami z innymi, spędzają czas z rodziną spożywając lepsze dania niż na co dzień. Była też mowa, że zakładają swoje najlepsze ubrania tańczą, i bawią się. Jedna osoba napisała, że jest  to czas, by okazać innym miłość, radość i pokój. Ostatnie zadane pytanie brzmiało: Jak się przygotowują do świąt Bożego Narodzenia? Z odpowiedzi wynikało, że przygotowują swoje serca poprzez chodzenie do kościoła w czasie Adwentu, przystępują do spowiedzi oraz modlą się zwłaszcza o nawrócenie dla niewierzących i za chorych. Ponadto ćwiczą pieśni bożonarodzeniowe, sprzątają i dekorują swoje miejsca pobytu.

Tydzień wcześniej jedna z sióstr zorganizowała koncert pieśni bożonarodzeniowych dla darczyńców i sponsorów.

Na zakończenie tego roku w imieniu Sióstr i dzieci objętych programem Adopcji na odległość dziękuję serdecznie za wszelką okazaną pomoc. Pamiętamy o Was zawsze w naszych modlitwach!

Magdalena Rogalewska
wolontariuszka MWDB

 

Nowe zdjęcia w galerii

Ostatnio wpisana intencja

klaudia perska
Proszę o modlitwę w intencji nawrócenie i skruszenie serca mojego męża Krzysztofa oraz uwolnienia od działania złego ducha żeby przestał być taki zawzięty i dumny, egoista i samolubnym i jego ciche dni żeby jego serce zmiękło kochał mnie bardzo mocno aby wrócił szybko do mnie do domu ,niech się do mnie odezwie z czułością i ...
niedziela, 21 września 2014

Projekt w trakcie realizacji

Projekt nr 391 (Madagaskar) Alfabetyzacja ubogich dzieci w Tulear / koszt projektu 7.540 euro

Tulear to port nad Kanałem Mozambickim i stolica południowo-wschodniej prowincji Madagaskaru. Od 1981 roku, na najuboższych obrzeżach tego 200-tysięcznego miasta, w dzielnicy Mahavatse, pracują salezjanie. Dzielnicę zamieszkują najubożsi. Są to często ludzie pochodzący z wiosek, drobni rzemieślnicy, niewykwalifikowani robotnicy oraz bezrobotni. Żyją oni w będących w opłakanym stanie domostwach. Wielodzietne rodziny doświadczają biedy materialnej, moralnej i duchowej.

Więcej …


 






 
 
 
Salezjański Ośrodek Misyjny
ul. Korowodu 20
02-829 Warszawa
tel. 22 644 86 78
misje@salezjanie.pl
www.misje.salezjanie.pl
 
Działalność
Adopcja na odległość
Wolontariat
Projekty misyjne
Multimedia Don Bosco
Wydawnictwo
Animacja misyjna
Modlitwa
Dom rekolekcyjny
Muzeum misyjne
Sklepik misyjny
O nas
Placówki misyjne
Listy z misji
Nasi ludzie
Media o nas
Linki
Aktualności
Pozostałe strony
Galeria
Wspomóż misje
Pressroom
Kontakt